Masz przerwę? Zagraj w minigierkę!
wtorek, 21 lipca 2009

Glamour Parking


Gra Glamour Parking jest idealna dla tych, którzy walczą o zdobycie prawa jazdy. Jak wiadomo nie jest to łatwa sztuka, a egzaminatorzy szykują dla nas zadania, jak zawracanie z wykorzystaniem infrastruktury, czy parkowanie. W tej minigierce możemy poćwiczyć ten drugi element, a dokładniej parkowanie prostopadłe. Jesteśmy hotelowym boyem ustawiającym samochody gości na parkingu. Niestety wszyscy koledzy z pracy zachorowali i musimy w pojedynkę poustawiać wszystkie auta, nie zostawiając choćby rysy na lakierze. Zadanie to jest nadspodziewanie trudne, a bicie kolejnych rekordów dostarcza dużo frajdy. Oby efektem tej zabawy było idealnie zdane prawo jazdy, czego życzę Wam i sobie.


Link


sobota, 18 lipca 2009

Z racji tego, że od dawna nie pojawiły się na blogu żadne wpisy, postanowiłem powrócić do pisania od zaprezentowania produkcji, której w żadnym wypadku minigierką nazwać nie można. Wrecz przeciwnie, Quake Live jest przeglądarkową maxigierką. Co nie zmienia faktu, że jest przeznaczona głównie dla graczy casualowych i możemy ją odpalić na każdym komputerze z dostępem do internetu, więc nie mogłem powstrzymać się od napomknięcia o niej na moim blogu.

Quake Live

John Carmack, współzałożyciel studia id Software postanowił wykorzystać największą przewagę komputerów nad konsolami - przejrzystą i wygodną możliwość przeglądania internetu. Quake Live to gra o jakiej posiadacze konsol jeszcze długo będą mogli tylko pomarzyć. Czym więc jest ta rewolucyjna produkcja? Krótko mówiąc jest to Quake 3 w całości odpalany z poziomu przeglądarki internetowej.

Jak to działa? Na początku musimy zarejestrować się, podając podstawowe dane jak imię czy e-mail, a także ściągnąć plug-in do naszej przeglądarki internetowej (póki co obsługiwane są tylko Internet Explorer i Mozilla Firefox). Następnie konfigurujemy grę, wybierając jedną z ponad 50 dostępnych postaci (ludzie, obcy, stroggowie, cyborgi), regulując ustawienia grafiki i audio, dobierając najlepszy układ klawiszy, wymyślając zabójczą ksywkę. Po tym wszystkim możemy przejść trening prowadzony przez znaną z Quake 3: Areny Crash, w którym poznajemy podstawowe umiejętności, a także bronie i przedmioty. Doświadczeni gracze mogą oczywiście pominąć tę „powtórkę z rozrywki” i przejść bezpośrednio do obowiązkowego dla wszystkich 10-minutowego sparingu ze wspomnianą Crash. Jest on o tyle istotny, że na podstawie naszego zachowania na placu boju, id Software określa prezentowany przez nas poziom zaawansowania, aby później polecać nam serwery z graczami o podobnych umiejętnościach. Co ciekawe, podczas tej swego rodzaju rozgrzewki ściągamy na dysk resztę potrzebnych plików, tak żeby nie tracić czasu i od razu przejść do poważnej rozgrywki.

Jak już wspominałem określenie naszych umiejętności jest bardzo istotne. Serwery podzielone zostają na te odpowiadające naszym umiejętnościom, a także, te gdzie znajdują się gracze lepsi/gorsi od nas. W końcu nikomu nie sprawia przyjemności zabawa, gdy po 10 minutach rozgrywki ma się dorobek w postaci 0 fragów i 30 zgonów, a każdy kolejny krok tylko pogłębia ogarniającą nas depresję. Za to rozwiązanie panom z id Software zdecydowanie należą się wielkie brawa.

Do wyboru mamy sześć trybów rozgrywki. Free for All jest klasycznym deathmatchem, w którym możemy oczekiwać zagrożenia z każdej strony, z kolei Duel to seria pojedynków 1 na 1, podczas których reszta graczy obserwuje walczących. Niezwykle emocjonujący jest tryb Instagib, w którym wszyscy wyposażeni są jedynie w RailGuny, więc jeden celny strzał przeciwnika zamienia nas w obłok dymu. Ten pomysł naprawdę świetnie sprawdza się w praktyce i sprawia, że rozgrywka jest wyczerpująca i mocno stresująca. Do tego dochodzą trzy tryby drużynowe – Team Deathmatch (2 drużyny walczą o jak największą liczbę fragów), Capture the Flag, w którym wykradamy flagę z bazy drużyny przeciwnej i przlietransportowujemy ją do naszej oraz Clan Arena, w którym punkt zdobywa ta ekipa, której zawodnicy przetrwają na placu boju jako ostatni. Każdy z trybów zapewnia ogromną dawkę rozrywki, zmusza do pozostawania w ciągłym ruchy, aby uniknąć trafień ze strony przeciwnika. Po prostu stary, dobry Quake 3 w pełnej okazałości.

Nasz arsenał również nie różni się od tego, z którym mieliśmy do czynienia w Quake 3 oraz dodatku Team Arena. Znajdziemy choćby wyrzutnię rakiet (odrobinę słabsza niż w Arenie), granatnik, świetnie sprawdzającego się na krótkich dystansach shotguna, popularną spawarkę czy wspomnianego śmiercionośnego RailGuna. Dla każdego coś miłego. Do tego dochodzą porozrzucane po planszy różnego rodzaju zbroje, zdrowie, przedmioty (m.in. osłona, personalny teleporter) czy Power-upy dające nam np. możliwość latania, sprawiające, że stajemy się niewidzialni, bądź zwiększające obrażenia zadawane przez nas przeciwnikom.

Podobnie sprawa ma się z poziomami. Gracze, którzy mieli do czynienia z Q3 czy TA, będą czuli się jak w domu. Plansze zostały praktycznie żywcem przeniesione do Quake Live. Wszystkie poziomy utrzymują specyficzny Quake’owy klimat, roją się od miejsc, w których możemy czuć się zagrożeni z każdej możliwej strony. Pełno jest też przydatnych skoczni czy teleportów. Nastąpiły tylko kosmetyczne zmiany, przede wszystkim dodano miejsce na billboardy z reklamami. Bo to właśnie one stanowić będą główne źródło dochodu w Quake Live. Nie można więc narzekać na wszechobecne loga sponsorów, a należy się cieszyć, że dzięki ich obecności gra jest darmowa. Dobrą informacją jest fakt, że w przyszłości id Software udostępni zestaw narzędzi do samodzielnego tworzenia poziomów.

Quake Live

Co ciekawe id Software wykorzystuje Quake Live, żeby stworzyć miejsce, w którym spotkają się fani serii z całego świata, stworzono coś na kształt portalu społecznościowego. Możemy gromadzić przyjaciół, rozmawiać z nimi poprzez czat, zapraszać ich do rywalizacji, sprawdzać statystyki innych graczy, a także zdobyte przez nich nagrody. Dostaliśmy nawet możliwość odnalezienia osób znajdujących się w naszej mailowej liście kontaktów, bądź zaproszenia do gry tych, którzy jeszcze nie założyli konta.

Mimo że nowym tworem panów z id Software cieszymy się od niedawna, to już można stwierdzić, że Quake Live będzie grą przełomową, stanowiącą jeden z niewielu powodów, dla których wciąż lepiej trzymać w domu poczciwego blaszaka, niż zastępować go konsolą. Ogromna liczba graczy walczących już teraz na wirtualnych arenach, a także bardzo niskie wymagania sprzętowe, pozwalają wierzyć, że gra osiągnie ogromny sukces i rozpocznie nowy trend w produkcjach odpalanych bezpośrednio w przeglądarkach internetowych. Smucić mogą się jedynie prezesi firm i nauczyciele informatyki, którzy już powinni zacząć dodawać Quake Live do listy zablokowanych adresów…


Link


niedziela, 14 grudnia 2008
Monster Trucks Nitro

W grze Monster Trucks Nitro, jak nietrudno się domyślić, kierujemy tytułowymi słynnymi wielkimi terenówkami. Czeka na nas sześć zróżnicowanych poziomów. Odpowiednio sterując jednym z dwóch możliwych do wyboru Monster Trucków i rozmyślnie używając dopalacza, musimy dotrzeć do mety w odpowiednim czasie, bądź wykonać inne zadanie jak np. zniszczenie kilku wraków taksówek, bądź skoczyć jak najwyżej, bądź jak najdalej. Ogólnie gra dostarcza dużo zabawy, poza tym ma ładną oprawę graficzną i bardzo dobrze odwzorowuje prawa fizyki. Z resztą… sami się przekonajcie.

 

Link

 

piątek, 12 grudnia 2008
 parker konkurs xbox360

Tym razem promocyjna minigierka, dzięki której możemy stać się posiadaczem Xboxa 360, bądź torby z logo konsoli. I to jest najważniejsze, bo sama gra to po prostu labirynt. Jako, że pomysłodawcą i sponsorem konkursu jest firma Parker, toteż naszym zadaniem jest przejście piórem wiecznym przez "Xboxowe pudło" do końca joypada nie dotykając ścian. Żeby nie było łatwo labityntów jest sporo i przejście ich w krótkim czasie stanowi nielada wyzwanie. Ale co by nie mówić - warto! Powodzenia!
 
 
Link
 
 
środa, 10 grudnia 2008
taxi chase gra

Dzięki grze Taxi Chase mamy okazję poznać ciężką dolę kierowcy taksówki. Poganiani przez klientkę gnamy na złamanie karku po mieście, wożąc ją gdzie tylko zapragnie (hotel, lotnisko, restauracja, itp.). Widok z lotu ptaka oraz mapka sprawiają, że łatwiej możemy połapać się gdzie się znajdujemy i dokąd zmierzamy. Na pewno przeszkadzają za to gnający niczym pijani inni kierowcy, zupełnie nie zwracający na nas uwagi oraz szybko kończące się paliwo, które możemy tankować na stacji benzynowej. Przyjemna, ale na dłuższą metę nużąca gierka.

 

Link

 

poniedziałek, 08 grudnia 2008
Shadow factory

29-tego września 2211 roku dwa z pięciu reaktorów elektrowni SNP511 eksplodowały. Naszym celem jest sprawdzenie poziomu radioaktywności, eksplorując w naszym stuningowanym garbusie zakamarki zniszczonego budynku. Miło, że autorzy Shadow Factory postarali się o ciekawe wprowadzenie do gry, ale najważniejsza jest oczywiście sama rozgrywka. A sprowadza się ona do umiejętnego sterowania samochodem, poprzez dodawanie gazu, hamowanie, a nawet skakanie (ach ten przyszłościowy tuning…). Po każdym poziomie za zdobyte punkty możemy przeprowadzić konieczne naprawy, a w ostateczności nawet sprowadzić nowy samochód. Do tego przyjemna dla oka, klimatyczna oprawa graficzna. Reasumując - naprawdę warto ruszyć na wyprawę nowoczesnym garbuskiem.

 

Link
 
piątek, 05 grudnia 2008
Cymbergaj Dx Hockey

Cymbergaj to typowa gra, którą możemy spotkać w knajpkach na mazurach, bądź nad morzem. Z powodu obecnie panującego mrozu, raczej nie będzie nam dane zagrać w nią w najbliższym czasie. Na szczęście mamy minigierkowy odpowiednik. W Dx Hockey staramy się siedmiokrotnie wbić krążek do wnęki w bandzie przeciwnika, żeby wygrać. Zabawa jest o tyle urozmaicona, że twórcy dodali kilka Power-upów, a także zróżnicowanych pod względem umiejętności komputerowych przeciwników. Gierka zapewnia dużo zabawy i dobry trening przed letnimi potyczkami na żywo.
 

Link

 

21:11, kubeusz_k , sportowe
Link Komentarze (1) »
czwartek, 04 grudnia 2008
adventure elf

Świąteczny nastrój w pełni, więc oto przed Wami kolejna „mikołajowa” minigierka. W Adventure Elf wcielamy się w postać Olivera – agenta tajnej organizacji zajmującej się ratowaniem świąt w krytycznych sytuacjach. Nasz bohater wywęszył aferę - banda pingwinów pod przewodnictwem niejakiego Franka ukradła prezenty, a my musimy je odzyskać i zwrócić Św. Mikołajowi. Bardzo pozytywna, dziecinna i kolorowa, świąteczna platformówka. Może tylko muzyka po dłuższym czasie zaczyna działać na nerwy, ale faktem jest, że innej melodii przewodniej w grze o świętach spodziewać się nie można było.

 

Link

 

 
środa, 03 grudnia 2008
Downhill Snowboard

Downhill Snowboard to kolejna zimowa gierka, tym razem możemy spróbować swoich sił w najbardziej szalonej odmianie jazdy na desce. Na początku wybieramy szczyt, z którego chcemy zjechać, a następnie zeskakujemy na niego ze snowboardem przyczepionym do nóg i pędzimy na złamanie karku. Staramy się wykonywać jak najbardziej szalone triki (flipy i graby) i dotrzeć cało do mety, z jak najwiekszą liczbą uzbieranych punktów. Może niektórych zainspiruje to do spróbowania swoich sił w downhillu „na żywo”.

 

Link


niedziela, 30 listopada 2008
Canyon Defense

Canyon Defence to gierka, która potrafi wciągnąc na długo. Naszym zadaniem jest obrona wioski, poprzez umiejętne rozstawianie wieżyczek obronnych wszelkiego rodzaju, w kluczowym punkcie, jakim jest kanion. Gra podzielona jest na naprzemienne rundy, najpierw my stawiamy zabudowania obronne wiedząc, na jaki atak możemy liczyć, a potem obserwujemy, jak przeciwnik stara się przedostać przez nasze zasieki. Ile razy im się to uda, pozbawiają życia kolejnych mieszkańców naszej wioski. Po udanych rundach zdobywamy pieniądze na lepsze, bardziej skuteczne budowle i tak w kółko. Brzmi to może nudnawo, ale w rzeczywistości gra dostarcza sporo emocji i sprawdza nasze umiejętności taktycznego myślenia.

 

Link

 

 
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5




  • Start
  • Kontakt
  • Informacje
  • Kanał RSS

Design by SenTineL